Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizacje pozarządowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizacje pozarządowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 maja 2019

Liberte!, Industrial, KFK i pastor Naumann czyli bezbożnicy i Mitteleuropa.


Do tej historii najlepiej pasuje tytuł   książki słynnego  historyka profesora Anthony’ego C. Suttona „ The Best Enemy Money Can Buy” czyli „Najlepszy Wróg, jakiego można kupić za pieniądze”. 

Mamy oto miliony katolickich podatników w  teoretycznie neutralnym światopoglądowo państwie, jakim jest III RP. 
Oraz  mamy państwową  polską  „spółkę strategiczną” Krajowy Fundusz Kapitałowy  Spółka Akcyjna powołaną przez równie państwowy i strategiczny Bank Gospodarstwa Krajowego   podstawie  art. 3.1 Ustawy  z 4 marca 2005 r. ( Dz. U. 2005 Nr 57 poz. 491)   i której celem na podstawie art. 5 2 ust. 1)  w/w Ustawy jest  m.in. „…udzielanie pomocy finansowej przedsiębiorcom i inwestorom w  rozumieniu odrębnych przepisów, bezpośrednio lub za pośrednictwem funduszy kapitałowych, którym Krajowy Fundusz Kapitałowy udziela wsparcia finansowego;…”.

I dzięki  tej wspaniałej ustawie i tym wspaniałym państwowym spółkom,  trzej zdolni młodzieńcy,   absolwenci  Politechniki Łódzkiej i stypendyści w Coventry  w Wielkiej Brytanii zarejestrowali  w dniu 27 marca 2009 r. spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością , zwaną modnie start-upem o nazwie „Listonic” pod numerem KRS  0000326899, jako udziałowcy po 17 tysięcy zł od głowy.

Pomoc państwa polskiego wyraziła się udziałem kapitałowym w tym start-up  firmy Impera Seed Fund  Sp. z o.o. w wysokości  41,8 tysięcy zł i 836 udziałów.

Firma  Listonic zajmować się miała „tworzeniem aplikacji mobilnych związanych z zakupami i produktywnością” . 

 A w tłumaczeniu na język ludzki firma stworzyła bezpłatną aplikację Listonic, pozwalającą na tworzenie list zakupów, tyle, że jednocześnie sprzedaje reklamy na tych listach zakupów. A reklamy kupują , jak się okazuje  zagraniczne supermarkety  takie jak Tesco, Nestle, lub firmy tak potrzebujące  reklamy jak Coca Cola czy Unilever.

A kimże są ci zdolni polscy „rekini biznesu  internetowego” ( z niewielką pomocą państwa polskiego czyli katolickiego podatnika)? 

A to są panowie : Kamil Janiszewski, Piotr Wójcicki i Filip Miłoszewski, którzy kiedy zakładali  „Listonic” byli już od  10 lipca 2007 r. członkami zarządu Fundacji Industrial ( a pan Janiszewski nawet sekretarzem)  z siedzibą  w Łodzi na ul. Zaolziańskiej 63/25 nr KRS 0000284368.

Prezesem tej fundacji  był pan Błażej Tomasz Lenkowski zaś Wiceprezesem   pan  Jażdżewski Leszek Konrad.
 Innym członkiem zarządu Fundacji Industrial był pan Marcin Celiński , kolega Jażdżewskiego z władz Stowarzyszenia Forum Liberalne KRS 0000266609

 FundacjaIndustrial  zajmowała/zajmuje się  wydawaniem  czasopisma „Liberte!” , które właśnie przeżywa chwile sławy.

Co do nazwy wydawcy mogą być pewne nieporozumienia , albowiem na tym samym numerze KRS i adresie i w tej  samej obsadzie  personalnej  zarejestrowana jest Fundacja Liberte.

No i właśnie owa Fundacja Liberte zaprosiła samego „króla Europy” do wygłoszenia wykładu w na Uniwersytecie Warszawskim  dniu 3 maja 2019 r. w święto Matki Bożej Królowej Polski  i jednocześnie rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

A pan Donald Tusk był łaskaw to zaproszenie przyjąć.

A  dlaczego przyjął to zaproszenie to łatwo zrozumieć,  bowiem pod patronatem Prezydenta Miasta St. Warszawy Trzaskowskiego  w dniu 19 marca 2019 r. zostało zarejestrowane całkiem świeżutkie Stowarzyszenie „Wspólny Plan”  z siedzibą na Twardej 18 nr KRS 0000777380 a pan Leszek Konrad Jażdżewski  jest  Przewodniczącym  tego przedsięwzięcia.

Drugim silnym filarem jest sam pan minister  Bartłomiej Henryk Sienkiewicz a  ponadto w zarządzie zasiadają: Marcin Grzegorz Celiński z Fundacji Industrial /Liberte oraz pan Mateusz  Jacek Sabat, który  już się sprawdził u Rychu Petru a konkretnie w   zarządzie Fundacji Nowocześni Ryszarda Petru.

Jakiś „wspólny plan” musi być, skoro młody pan Jażdżewski  w swoim historycznym już przemówieniu w auli Uniwersytetu Warszawskiego m.in.:”… Donald Tusk powiedział na Igrzyskach Wolności, gdzie narodził się ten nasz wspólny plan obchodów trzeciomajowych: „nie czekajcie na jeźdźca na białym koniu.” Cytował Jacka Kuronia: „Nie palcie komitetów, zakładajcie własne.” Od siebie już dodam: nie czekajcie na Mesjasza, bo łatwo może się zmienić w czekanie na Godota. …”.

Te „złote myśli”  poszły na marne, bo wszyscy i tak zapamiętali  „część teologiczną” wystąpienia wygłoszoną w stylu wczesnego  sowieckiego bezbożnika z epoki  bezczeszczenia cerkwi i kościołów 
oraz  poniewieraniu popów ku uciesze  gawiedzi.  

To, że ten młody cwaniak w modnym garniaku jest bezbożnikiem, to wiadomo, ale kto mu doradził wypowiedzenie słów:”… Po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się, że świnia to lubi. Trzeba zmieni  zasady gry…” to jest ciekawostka.

Stawiam na niemieckie klimaty, bo pan Jażdżewski z kolegami od lat znajdują się na „suporcie” niemieckiej Fundacji  Friedricha Naumanna. 

Współpraca jest bardzo ścisła, bowiem  wydanie tzw. światowe  „Liberte!” redaguje i wydaje zespół “Liberte!” wersja polska i ten sam zespół  koordynuje i zarządza portalem 4liberty.eu , będącym platformą dla kilkunastu podobnie lewackich portali krajów Europy Centralnej i Bałkanów  a nawet Gruzji  a publikuje ją Fundacja Friedricha Naumanna.

Oczywiście na portalu „Liberte World!” pan Leszek Jażdżewski jak najbardziej się produkuje. W końcu jest „Editor in Chief”.

„Koordynacja” tych różnych portali krajowych na platformie odbywa się w lokalu  na Piotrkowskiej 102 w Łodzi  a koordynatorami są pan Błażej Lenkowski  pani Olga Łabendowicz a sekcja IT to panowie od start-upu – Filip Miłoszewski i Kamil Janiszewski.

Wśród portali na platformie  widzimy  np. FOR czyli Civic Development Forum pana Leszka Balcerowicza, który też przypadkiem założył owo Forum w 2007 r. 

 No i dzisiaj nieszczęsny Balcerowicz , „zaprzyjaźniony” z platformą 4liberte.eu ‘zaopiekowaną” przez  Fundację Naumanna  niby odpowiada osławionej Elizie Michalik „dziennikarce z Antyklerykałowa”, że :”… Trzeba nie tylko wiedzieć, co mówić, ale i co kiedy mówić!...”.

No jasne. Jażdżewski,  wylewając szambo na Kościół Rzymsko Katolicki, w którym ochrzczone jest jakieś 90% Polaków, nie powiedział „źle” tylko powiedział w „złym” momencie”. 

Na sali obecny jest rektor UW  profesor Marcin Pałys, który dopiero dzisiaj pojął grozę swojego położenia, jako współorganizator tej wiekopomnej imprezy. Wczoraj jeszcze tej grozy nie pojął, bo w końcu od lat jest pracodawcą   profesora Michała „My jesteśmy tu gospodarzami” Bilewicza.  

Ale mleko się rozlało Prezes PiS  powinien  wysłać Jażdżewskiemu bukiet kwiecia i niemiecką golonkę z gorącymi podziękowaniami.  

Sama Fundacja Naumanna  na poziomie niemieckim  jest przybudówką   do partii FDP czyli Freie Demokraten .
Od 2007 r. ma dołączone do nazwy słowo  „Freiheit” czyli „wolność”.

Na poziomie Unii Europejskiej Fundacja Friedricha  Naumanna    należy do organizacji European  Liberal Forum , stworzonej w 2007 r. i afiliowanej do ALDE Party pana Guy’a Verhovstadta czyli do The Alliance of Liberals and Democrats for Europe Party.

Czyli wszystko jasne, bo to, że kwartalnik antykatolicki „Liberte!” jest wspierany przez Fundację Batorego, Konfederację Lewiatan i Microsofta, to raczej wszyscy wiedzą.

No nie wolno zapominać, że w dole strony czasopisemka „Liberte!” widnieje obok znaczka „4LIBERTY.ru” również znaczek „Open Society” naszego ulubieńca Georgea Sorosa.

Natomiast jest pewien smaczek dotyczący zawoalowanych  intencji niemieckich przy powoływaniu w roku 1958 r. fundacji, której patron, protestancki pastor Friedrich Naumann zmarł w 1919 r. 

Jego dzieło jest   bardzo ważne właśnie dzisiaj  dla zrozumienia tego, co w niemieckiej duszy gra i jakie zadania może mieć na przykład  „Liberte!”  i jej Rada Patronacka  w składzie : Henryka Bochniarz, Witold Gadomski, Szymon Gutkowski, Jan Hartman, Ireneusz Krzemiński, Janusz Lewandowski, Andrzej Olechowski, Zbigniew Pełczyński, Wojciech Sadurski, Tadeusz Syryjczyk, Jerzy Szacki, Adam Szostkiewicz, Paweł Śpiewak, Jan Winiecki.

„Niemiecki myśliciel” protestancki pastor  Friedrich Naumann  urodził się w 1860 r. i był niemieckim patriotą i politykiem.
 

Wielokrotnie zmieniał partie i poglądy:  był członkiem m.in. Partii Chrześcijańsko Społecznej,  w 1896 r. założył własną partię Nationalsozialer Verein ( Związek Narodowo Socjalistyczny)   o  bardzo eklektycznym programie liberalno-nacjonalistyczno-socjalistycznym z elementami „protestanckich wartości chrześcijańskich  i bardzo, jak na dzisiaj , kłopotliwej nazwie. Partia wydawała gazetę „Die Zeit” ale krótko.

Pastor Friedrich Naumann  w 1903  rozwiązał swoją partię o fikuśnej i przyszłościowej nazwie,  bo nie miała brania w wyborach i przyłączył się do Unii Wolnomyślicieli a następnie po jej podziale był członkiem Ludowej Partii Wolnomyślicieli.    

Friedrich Naumann  w 1907 r. załapał się do Reichstagu i im bardziej zbliżała się wojna, tym bardziej jego poglądy ewoluowały w kierunku uwielbienia dla   Kaisera Wilhelma II  i jego polityki. Krótko mówiąc, stał się monarchistą i niemieckim imperialistą.

W apogeum  entuzjazmu wielkoniemieckiego tuż po wybuchu I WW a konkretnie 4 października 1914 r. na fali sukcesów wojennych Cesarstwa Niemieckiego  podpisał w ekskluzywnym gronie najwybitniejszych naukowców i artystów oraz działaczy politycznych tzw. „Manifest  do Europejczyków” zwany też „Manifestem Dziewięćdziesięciu Trzech”, który był apelem o nie dawanie wiary „kłamstwom i kalumniom naszych wrogów w sprawie rzekomych zbrodni niemieckich na froncie zachodnim” a konkretnie w Belgii.

Na etapie zwycięstw niemieckiej armii w roku 1915 pastor Friedrich Naumann popełnił dzieło polityczne pod tytułem jakże znaczącym „Mitteleuropa”.
 
I w tej książce, jak piszą  źli anglojęzyczni autorzy  hasła „Mitteleuropa” u docenta wikipedii,  :”… Wg jego koncepcji, ta część Europy winna stać się blokiem zintegrowanym politycznie I ekonomicznie –podległym rządom Niemiec. W swoim programie Naumann również popierał programy germanizacji i „hungaryzacji”.

W swojej książce Naumann używał  retoryki imperialistycznej połączonej z pochwałą natury  oraz imperialistycznej protekcjonalności  w stosunku do ludności nie-niemieckiej. Jednocześnie doradzając politykom aby pokazywali pewnego rodzaju “elastyczność” w stosunku do nie-niemieckich języków aby „uzyskać  harmonię”.  Pisał, że to mogłoby ustabilizować cały Środkowo-europejski Region. 

Pewne części książki są o planowaniu obejmującym projektowanie i tworzenie nowego państwa Krym i ustanowienie Państw Bałtyckich jako państw klientów…”.

Pastor Friedrich Naumann, zgodnie ze swoją naturą polityczną  i filozofią życiową, po klęsce Niemiec w 1918 r. i abdykacji cesarza Wilhelma II wykonał zwrot o 180 stopni i „został jednym z ojców konstytucji Republiki Weimarskiej” i jednym ze współzałożycieli Niemieckiej  Partii   Demokratycznej.

Ten  etap “demokratyczny” trwał  bardzo krótko bo zaledwie kilka miesięcy, albowiem pastorowi Naumannowi się zmarło w dniu 24 sierpnia 1919 r. A żył lat 59, z czego co najmniej lat 15 był niemieckim monarchistą i imperialistą.  I „dzielił się” ziemiami I Rzeczpospolitej, Austro -Węgier i Rosji , sięgając aż do Krymu.

Ale to wcale nie przeszkadzało niemieckiej propagandzie w roku 1958 zrobić z pastora „wielkiego demokratę walczącego o chrześcijańskie wartości i demokrację” i założyć fundację jego imienia sponsorowaną  przez niemiecką partię polityczną.

Dzisiaj ten podmiot ma liczne „biura i placówki”  na Litwie, w Bułgarii i oczywiście w Kijowie i Moskwie, gdzie  werbuje  młodych „idealistów”, którzy chcą chodzić w drogich garniakach, mieć najnowsze smart fony i jeździć szybkimi  samochodami.

W III RP ma swoich gorliwych pracowników w Łodzi, którzy montują całą „platformę internetową” LIBERTY.eu, „łączącą think-thanki”.

Bo to wszystko „think-thanki” są. Z Jasiami Hartmanami, Andrzejami Olechowskimi i Pawłami Śpiewakami w charakterze „przewodników duchowych i politycznymi”.    

A teraz troszkę o pieniądzach, za które można sobie „kupić najlepszego wroga”.

Fundacja Industrial KRS 0000284368  z siedzibą na ul. Zaolziańskiej 63/25 (identycznie jak Fundacja Liberte!), otrzymywała z budżetu Państwa Polskiego, utrzymywanego niemal wyłącznie przez katolickiego podatnika  dotacje.

Odpowiednio:
- w roku 2009 od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego poprzez Fundusz Promocji  Kultury  na cel „Wydanie  i promocja czasopisma liberalnego Liberte!” ,
-w  roku 2010 od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego poprzez Fundusz Promocji  Kultury  - na wydanie książki „Bronisław Geremek-ojciec polskiego liberalizmu”,
Potem mamy nieporozumienie towarzyskie, albowiem w bazie danych KRS   http://www.krs-online.com.pl/fundacja-industrial-krs-271282.html mamy zapis, iż w dniu 2012-07-10 Fundacja Industrial  „została   wpisana do rejestru przedsiębiorców”.

Ale już na stronie internetowej www.findustrial.pl  mamy linki nie tylko do sprawozdań Fundacji Industrial za lata 2008-2011,  ale również  jest sprawozdanie finansowe za  rok 2012, w którym  nadal istnieje Fundacja Industrial wydająca czasopisemko „Liberte!”, tyle , że posiada już trzy adresy działalności: ul. Zaolziańska 63/25, ul. Kościuszki 1 i przy ul. Piotrkowskiej 102.


Oraz , że otrzymała m.in. dotację od Fundacji Friedrich-Naumann-Stiftung fur die Freiheit dotację w wysokości  66.345, 87 zł, z Urzędu Miasta Łodzi na wydanie dwóch numerów kwartalnika „Liberte!” w wysokości 20.000,00 zł a od Fundacji Konrada Adenauera  dotację w kwocie 13.457,84 zł na „Projekt Szkoła Europejska Liberte!”

W  roku 2013 Fundacja Industrial wykazała, że od Ministerstwa  Kultury i Dziedzictwa Narodowego  otrzymała dotację  w wysokości 70.000, 00 zł „na wydawanie   czasopisma kulturalnego „Liberte!” w 2013 r.,  od Narodowego Centrum Kultury dotację w wysokości 25.000,00 zł na „realizację zadania pod nazwą „Liberte! Tydzień Wolności”,  od Urzędu Miasta Łodzi dotację w wysokości  22.000,00 zł na realizację „zadania pod nazwą  „Dzielnica Improwizacji- cykl koncertów muzyki improwizowanej”.

Zaś od Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, założonej jako „fundacja Skarbu Państwa” przez Ministerstwo Edukacji w roku 1993, a w latach 2014-2020 działająca jako „Narodowa Agencja Programu Erasmus + „ – w 2013 Fundacja Industrial otrzymała dotację w wysokości 3.703,15 zł

Natomiast  za rok 2013 od Fundacji  Fundacji Friedrich-Naumann-Stiftung fur die Freiheit otrzymała dotację w wysokości  150.577,32 zł  zaś Republican  Foundation for Science Education and Research dotację w wysokości 32.319,60 zł.

A od 2014 Fundacja Industrial jako wydająca czasopisemko „Liberte!” nie publikuje w sieci sprawozdań finansowych a przynajmniej  nie na tej stronie internetowej.

W każdym razie widać, że polski podatnik katolicki był zmuszany bez swojej wiedzy i zgody sfinansować  bezbożników  z Liberte!   w samym roku 2013 –na kwotę  117 tysięcy złotych a oni wyciągali jeszcze rączki do niemieckiej  fundacji pod patronatem autora książki „Mitteleuropa” z 1915 r. i w dwa lata 2012-2013 wyciągnęli stamtąd prawie 217 tysięcy złotych.

A dalej też  było ciekawie, bo w 2017 r. gazownia robiła jakąś awanturę , bo „Liberte!” miało nie dostać (wyjątkowo chyba) dotacji od ministra Glińskiego. A on się przecież nie rozerwie: na Teatr Powszechny na „Klątwę”, na PISF, żeby Smarzowski mógł nakręcić „Kler”.

Jednym słowem, polski podatniku katolicki, Liberte!  I ten cały Leszek Jażdżewski wraz z jego kumplami i promotorami to „Najlepszy wróg, jakiego sobie można kupić za pieniądze”.

 A zjawisko nienawiści do Kościoła Rzymsko Katolickiego, jakie się objawiło  na Uniwersytecie Warszawskim  3 maja, jest wieczne, bowiem sami założyciele tej placówki naukowej – Stanisław Kostka Potocki i Stanisław Staszic, którzy posłali do cara Aleksandra I pokorną prośbę – to ober-bezbożnicy, jakich świat nie widział.

I do wyrywania dużej kasy też  mieli talenty nieprzeciętne:  przygotowali projekty kasaty    30 klasztorów męskich i 8 żeńskich i wymusił na biskupach podpisanie 17 kwietnia 1819 r. dekretu kasacyjnego. Zakonnicy zostali wyrzuceni a majątek, w tym bezcenne księgozbiory „rozeszły się”. 

Trochę się przykleiło i do Staszica i do Stanisława Kostki Potockiego.

To były kwoty, o jakich bezbożnicy z „Liberte!” mogą tylko pomarzyć. I może marzą i dlatego urządzili sabat czarownic na UW  dokładnie w 200 rocznicę kasaty zakonów w Królestwie Polskim  z inicjatywy  Staszica i Potockiego założycieli UW.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Listonic
https://krs-pobierz.pl/fundacja-industrial-i332282
http://4liberty.eu/contact/
http://liberteworld.com/editorial-staf/
http://www.krs-online.com.pl/fundacja-industrial-krs-271282.html
http://findustrial.pl/wp-content/uploads/2010/10/Sprawozdanie2009.pdf

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Ekologia czyli ks.prof. Guz, KUL, o. Rydzyk, Soros i Avaaz.org.



Jeszcze nie opadł kurz po Liście otwartym ludzi i organizacji szlachetnych i bezinteresownych do władz KUL w sprawie  wykładu księdza profesora Tadeusza Guza pt. „Filozoficzna analiza ideologicznych podstaw animalizacji człowieka i humanizacji zwierząt i drzew” wygłoszonego w dniu 13 maja 2017 r. na konferencji leśników pt. „ Jeszcze Polska nie zginęła – wieś” z udziałem profesora Jana Szyszki –leśnika i ministra  a już możemy poczytać na Der Onet o inicjatywie dwóch szlachetnych niewątpliwie panów:  Adama N. i Witka M. czyli o  Apelu do Papieża  Franciszka zamieszczonym na  Stronie Petycji Obywatelskich Avaaz.org  a zatytułowanym następująco: „Papież Franciszek: Apel o ukrócenie politycznej działalności Tadeusza Rydzyka”.
Trudno się dziwić, że animusz  działaczy, aktywistów, wolontariuszy i innych edukatorów wzrasta z każdym tygodniem, skoro 02 sierpnia 2017 r. na stronie Fundacji Strefa Zieleni http://strefazieleni.org/ , na którą wchodzi się przez (na przykład)  http://pl.boell.org/pl czyli stronę internetową niemieckiej Fundacji  im. Heinricha Bölla w Warszawie,  można zapoznać się z fragmentem pisma pani Lidii Jaskuły, dyrektor ds. komunikacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, skierowanym do Stowarzyszenia ekologicznego EKO-UNIA w odpowiedzi na List otwarty w sprawie szkalującej wypowiedzi ks. Prof. Tadeusza Guza „przedstawiającego  oburzenie środowiska  powiązanego z  zagadnieniami ekologii i ochrony środowiska, ale także zwykłych obywateli, na mowę nienawiści wykładu publicznego”.
Treść tego fragmentu pisma KUL:” W sprawie wypowiedzi ks. prof. T. Guza władze KUL zajęły jednoznaczne stanowisko, które zostało przekazane mediom i było jednocześnie stanowiskiem odnoszącym się do Listu otwartego  , opublikowanego w internecie  przez osoby  i instytucje oburzone wypowiedziami ks. Guza.  Poinformowano w nim, że wypowiedzi ks. prof. T. Guza są wyrazem jego indywidualnych poglądów o charakterze pozanaukowym, za które bierze pełną odpowiedzialność , a osoby urażone tymi wypowiedziami powinny zostać przez niego przeproszone. Władze uczelni odcinają się od tych wypowiedzi…” 
Użycie terminu „indywidualne poglądy o charakterze pozanaukowym” przez władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w odniesieniu do wykładu wygłoszonego przez ks. Profesora Tadeusz Guza na konferencji zapowiedzianej przez organizatorów jako –naukowa- w towarzystwie takich prelegentów jak: prof. dr hab. Wanda Olech –Piasecka, prof. dr hab. Roman Dziedzic, prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk , dr Konrad Tomaszewski, dr Mirosław Sulej  a w obecności prof. dr hab. Jana Szyszko – jest świadomym  afrontem wobec Organizatorów , Wykładowców i Uczestników. W zdecydowanej większości – zdeklarowanych rzymskich katolików i niejednokrotnie – darczyńców Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy co roku na św. Szczepana po wysłuchaniu listu Rektora KUL odczytywanego w parafiach – rozwiązują sakiewki.
A kogo przeprasza ów list władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego?  Wedle informacji na wymienionej wyżej stronie internetowej Fundacji Strefa Zieleni, list otwarty miało podpisać „..48 organizacji, 88 naukowców i wykładowców akademickich oraz 92 innych osób (aktywistów organizacji pozarządowych, ludzi związanych  w różny sposób z ochroną środowiska)..”. 
Otóż Katolicki Uniwersytet Lubelski odcina się publicznie od filozoficznego wykładu na temat Stwórcy, człowieka i świata zwierząt i roślin w kontekście stworzenia/pochodzenia i wzajemnych relacji – oraz przeprasza publicznie m.in. takie osoby jak np. Maję Ostaszewską, aktorkę i buddystkę, podpisaną pod listem  jako działaczka Komitetu Obrony Demokracji oraz 9 innych działaczy tego ruchu, Joannę Kasperską aktorkę z Warszawy, Jasia Kapelę z Krytyki Politycznej, Beatę Łyszkowską emerytkę amatorską badaczkę grzybów, Daniela Chojnackiego wrocławskiego oficera rowerowego (serio!), Mikołaja Markiewicza psychologa (podpisanego nr 31) i innego Mikołaja Markiewicza – osobę prywatną (podpis 46), Grzegorza Kasdepke pisarza dziecięcego oraz szereg „osób prywatnych”. 
Po wysłuchaniu wykładu o treściach filozoficzno-teologicznych poczuli się w obowiązku zaprotestować eksperci z dziedziny: mokradeł, alkologii i mykologii, biologii ssaków, entomologii, oceanologii a nawet wychowania fizycznego. Zaprotestował też  pan dr Zbigniew Bochniarz, ekonomista z Akademii Leona Koźmińskiego i Harvard Business School (małżonek pani Bochniarz) jak również państwo doktorostwo Jędrzejewscy –Szmek z dalekiej Wirginii w USA oraz pani Małgorzata Tracz i Marek Kossakowski z Partii Zieloni ,  w której to partii cały rok działała pani Ania Grodzka i która to partia wystawiła w wyborach 2005 do PE towarzysza Marka Borowskiego z SDLP.
Przeproszeni przez władze KUL zostali także działacze 48 organizacji ekologicznych, w tym m.in. pani Ewa Sufin –Jacquemart od 2012 r. prezeska Fundacji Strefa Zieleni .
Pani Ewa Sufin –Jacquemart jest kobietą renesansu , która po 25 latach pobytu we Francji odpowiedziała na błagalne ogłoszenia MSZ RP i otrzymała posadę konsula RP w Wielkim Księstwie Luksemburga  , kiedy to naszą Ojczyznę (2005-2010)  reprezentowała pani ambasador Barbara Labuda, w latach 1989-1997 posłanka na Sejm RP z ramienia UD/UW. Źli ludzie mówią, że ambasadę RP w Luksemburgu wyrychtował dla pani Labudy (700 m kwadratowych) sam pan prezydent Aleksander Kwaśniewski, aby mogła się tam oddawać medytacjom buddyjskim, promowaniu  wegetarianizmu, aborcji i mniejszości.  Po spełnieniu misji ambasadora RP  pani Labuda, ministra Świeckości i Wielokulkturowości w gabinecie cieni Kongresu Kobiet roku 2014 poparła Komitet Wyborczy Partii Zieloni jak również kandydaturę pani Ewy Sufin Jacguemart , zapalonej ekolożki, zwolenniczki sortowania śmieci , bio-żywności, samochodów na gaz z za każdy przelot samolotem płaci dobrowolnie „podatek do dwutlenku węgla”.
Nie możemy zapominać o podpisanych pod „listem oburzenia”  organizacjach ekologicznych w liczbie 48.  Tu sytuacja   jest towarzysko bardzo ciekawa.
Bo na przykład pod  w/w listem  na pozycji 27 podpisała się w imieniu organizacji Polska Zielona Sieć pani Joanna Furmaga a na pozycji 41 w imieniu organizacji Społeczny Instytut Ekologiczny podpisał się pan Tomasz Włoszczowski. Teoretycznie dwa nazwiska- dwie organizacje.
Ale tak nie jest. Wystarczy rzucić okiem na portal www.mojepanstwo.pl , a tam pokazana jest sieć powiązań organizacyjno towarzyskich w świecie ekologicznych działaczy.
No i rzut oka na stronę „Związek Stowarzyszeń  Zielona Sieć” pokazuje, że sześcioro działaczy ekologicznych  trudzi się w aż dwunastu organizacjach pozarządowych: pani Furmaga Stoczkiewicz Joanna Zofia tylko w dwóch ale taka  pani Ligęza Ewa (Sienierska) aż w czterech :Fundacja Rolniczej Różnorodności Agrinatura, Związek Stowarzyszeń Biuro Wspierania Lobbingu Ekologicznego, Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć i Społeczny Instytut Ekologiczny , pan Krzysztof Wychowałek  w czterech : Fundacja Edukacji Ekologicznej i Rozwoju, Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie, Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Związek Stowarzyszeń Zielona Sieć) a pani Marta Agata Wiśniewska w trzech: Fundacja Greenmind, Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć, Polski Komitet Globalnego Partnerstwa dla Wody.  Trzy osoby – dziewięć podmiotów „na rzecz ekologii”. No i pan Tomasz Włoszczowski: dwie organizacje ekologiczne i  dwie firmy, też chyba ekologiczne. Pani Sonia  Priwiezeńcew   podpisała się na pozycji 44 w imieniu  Fundacji Rolniczej Różnorodności Biologicznej Agrinatura a w fundacji tej działają  działają  już wymienione pani Ligęza Teresa Ewa oraz pani Zientek Varga Jolanta Katarzyna

Niektóre organizacje ekologiczne  nawet mają wspólny adres i wspólny telefon. I tak na przykład na ulicy Raszyńskiej 32-44/140 mieszczą się wspólnie siedziby Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć  oraz Fundacji Ośrodek Edukacji Ekologicznej.  W dodatku po koleżeńsku udostępniają lokal i adres do korespondencji dla kolegów ze Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
A czyż jest czas aby pisać o pani Annie Ewie Konczal, która trudzi się w aż pięciu fundacjach: Stowarzyszeniu Ekologiczno Kulturalnym Klub Gaja, Fundacji Valores (bardzo rozwojowy temat), w Stowarzyszeniu Innowatorów Społecznych , Fundacji Nasza Kultura i Fundacji Fastryga. Łza się w oku kręci.
A co dopiero powiedzieć o Stowarzyszeniu Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot Oddział Podlaski czy Stowarzyszeniu Ekologicznym EKO UNIA.
Jakże to krzepiące, że tak zajęci pracą społeczną ludzie, troszczą się nie tylko o lasy, błota, wszystkie istoty i jeszcze dają radę się wgryźć w  detale wykładu ks. Prof. dr hab. Tadeusza Guza na temat  myśli Paula Henri Thiry d’Holbacha, Ernsta Haeckla, Darwina, Hegla czy Cycerona. O Księdze Rodzaju nie wspomnę.  
Obawiam się jednak, że wszyscy ci „oburzeni” wysłuchali tylko końcówki wykładu pod tytułem „wnioski”, który zajmuje mniej więcej 1-2 minuty.
Tymczasem wykład zaczyna się od Cycerona i jego poglądu na relację „człowiek-zwierzę”, wspomniana jest Księga Rodzaju  a potem  ks. Prof. Guz przechodzi do zreferowania myśli  w dwóch  „filozofów naukowych” : materialisty XVIII w. Paula Henri Thiry d’Holbacha, spadkobiercy wuja ze strony matki - bajecznie wzbogaconego spekulanta niemieckiego we Francji i głównego sponsora encyklopedystów francuskich.  Materialisty, krytykowanego za radykalizm przez …Woltera. Oraz kilka myśli niemieckiego uczonego materialisty i zwolennika oraz znajomego Karola Darwina i  Thomasa Huxley’a.  Niewątpliwie bardziej szokujący jest „spadek naukowy i polityczny” Ernsta Haeckela, który około roku 1903 wstąpił do wyjątkowo agresywnego nacjonalistycznego i imperialistycznego niemieckiego Der Alldeutsche Verband a w 1905 r. został członkiem  Gessellschaft fuer Rassenhygiene (Towarzystwo Higieny Rasowej), której celem były „badania na temat teorii i praktyki higieny rasowej pod władzą białych narodów”. W roku 1875 r. Ernst Haeckel został określony jako „ojciec niemieckiego darwinizmu społecznego”.
A oto poniżej kilka myśli „starych i nowożytnych filozofów” , które przedstawił na konferencji ks. Profesor Tadeusz Guz aby zilustrować radykalną przemianą w postawie naukowej, jaka nastąpiła w XVI w. w filozofii w zakresie opisu relacji pomiędzy Bogiem, człowiekiem, zwierzętami i roślinami:
 „…W swoim dziele „O naturze bogów” Cyceron pisze: zwierzę ma służyć człowiekowi (..) Musimy zatem przyznać, że wszystkie te zasoby istnieją dla dobra człowieka (…) lecz pogląd , iż te rzeczy zostały  stworzone także ze względu na zwierzęta odrzucimy jak najdalej , jeśli uświadomimy sobie, że same zwierzęta istnieją dla dobra ludzkiego…”.
Henri  Thiry d’Holbach: ”…Człowiek jest tylko dziełem przyrody i jako taki czysto istotą fizyczną. Człowiek  jest takim samym jak inne – tworem przyrody…”.
Darwin i Haeckel piszą tak:”… Człowiek jest przecież wyżej rozwiniętym zwierzęciem  kręgowym  i wszystkie strony życia ludzkiego znajdują ich paralele albo prawidłowiej , ich niższe stadia rozwoju ukształtowane wcześniej w królestwie zwierząt…”.

Haeckel poszedł znacznie dalej w rozmyślaniach nad celowością istnienia a raczej bezcelowością istnienia istot niższych i niedoskonałych lub ułomnych.
Jego przemyślenia z pism pt. Der Liebern Wunder (?) zostały zaprezentowane w wykładzie ks. Prof. Guza następująco:”… Takie zabicie nowonarodzonych, niepełnosprawnych dzieci- nie może z racji rozumowych podpadać pod pojęcie morderstwa , jak dzieje się to w naszych współczesnych księgach prawa. O wiele bardziej musimy je: dzieciobójstwo – uznać za celową i pożyteczną regułę zarówno dla uczestniczących czyli samych chorych dzieci jak i też dla społeczeństwa (…) Setki  tysięcy nieuleczalnie chorych, chorych umysłowo, trędowatych, chorych na raka musimy radykalnie wytępić (…) i których męki są starannie przedłużane bez jakiegokolwiek pożytku dla nich samych albo dla całości ich społeczeństw…”.
Co jest starannie pomijane w „liście oburzenia” i czego chyba pani dyrektor ds. komunikacji KUL „nie dosłuchała”, ks. Prof. Guz wyraźnie zwraca uwagę na fakt, iż obecnie w polskich szkołach i na polskich uniwersytetach nauczana jest : ateistyczna biologia, ateistyczna chemia, ateistyczne nauki przyrodnicze.  I że czas z tym skończyć.
W 21:59 minucie ks. Prof. Guz mówi co następuje: „… W ideologii ekologizmu jako zielonego, ateistycznego, materialistycznego, nihilistycznego  neo-komunizmu – dokonywana jest radykalna negacja Boga jako Stworzyciela Polski, Polaków i Polek, zwierząt i ludzi…”.
Nie wiem, jak może być ta wypowiedź szokująca po zapoznaniu publiczności z  marszem darwinizmu, maltuzjanizmu, eugeniki, rasizmu, które znalazły swoje apogeum w higienie rasowej III Rzeszy.  Dopiero  Zagłada Żydów zmusiła eugeników do zejścia do „podziemia”, „doskonalenie świata” polegające m.in. z walką z ociepleniem klimatu , walką „karnawału z postem” czyli „ekologii” z  Kościołem Rzymsko Katolickim– wcale się nie zakończyło. Co łatwo zauważyć, kiedy się czyta św. Franciszka i zadaje pytanie : „czy zwierzęta mają duszę”.
No ale skoro KUL rzucił autorytetem swojego Profesora o ziemię i odciął się od jego wypowiedzi o  wojnie bezbożnego materializmu z Panem Bogiem jako Stwórcą człowieka, zwierzęcia i rośliny – to nie trzeba było czekać długo na następne uderzenie w jeszcze gorszego „czarnego luda” .
Oto dzięki uprzejmości strony internetowej Avaaz.org w dniu 27 maja 2017 r. została opublikowana petycja do Papieża Franciszka skomponowana podobno przez dwóch panów z Polski, którzy jednakże mimo odwagi bez granic postanowili utajnić swoje nazwiska.

Treść tej petycji jest standardowa, wedle najlepszych wzorów  pana Palikota: „Zwracamy się z prośbą o ukrócenie działalności politycznej redemptorysty Tadeusza Rydzyka i przywrócenie charakteru religijnego jego radiu oraz telewizji.
Tadeusz Rydzyk, zakonnik używający katolicyzmu jako narzędzia do zdobywania pieniędzy i władzy jest przykładem patologii występującej w polskim Kościele Katolickim.
Tadeusz Rydzyk bierze aktywny udział w polskiej polityce. Politycy wspierają finansowo (z budżetu państwa) jego inwestycje, które na ogół nie mają nic wspólnego z religią, a on popiera ich w swoim radiu i telewizji.
Pomimo złożonych ślubów ubóstwa znalazł się wśród pierwszej setki najbogatszych Polaków
. Czy taka obłuda jest w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi? Maksyma Radia Maryja, które kontroluje Tadeusz Rydzyk, brzmi „Katolicki głos w Twoim domu”. Jest to głos: agresywny, antyimigrancki, nacjonalistyczny oraz często pełen nienawiści. Tadeusz Rydzyk dzieli Polaków na lepszych i gorszych. Nam, podpisanym pod tą petycją, nie wydaje się to zgodne z ideami chrześcijańskimi ani zasadami humanizmu i zwykłej przyzwoitości.
Hierarchowie polskiego Kościoła Katolickiego w milczeniu akceptują niegodną chrześcijanina postawę Tadeusza Rydzyka. Sprawiają wrażenie jakby strach przed jego potęgą medialną i polityczną był silniejszy niż przywiązanie do zasad elementarnej przyzwoitości.
Mamy nadzieję, że głowa Kościoła Katolickiego, tak jak my, brzydzi się: obłudą, rasizmem, sianiem niezgody i traktowaniem religii jak biznesu. Jeszcze raz zwracamy się z prośbą o ukrócenie działalności politycznej Tadeusza Rydzyka i przywrócenie kontrolowanym przez niego mediom charakteru religijnego.
Czyli „prawda, sama prawda i tylko prawda” zupełnie  jak ta „prawda w izwiestjach” a „izwiestja w prawdie” za starego dobrego ZSRR.
Podpisało podobno te wypociny wg stanu na dziś 55.365 osób, co jak na możliwości „międzynarodowej organizacji petycyjnej Avaaz.org” jest wynikiem raczej mizernym.
A cóż to jest to Avaaz.org. A jest to „postępowa organizacja pozarządowa” założona w roku 2007 w USA w celu promowania takich wartości jak: zmiany klimatyczne, prawa człowieka, prawa zwierząt, nagłaśnianie korupcji, biedy i konfliktów. 
Wśród ojców założycieli wymienia się przede wszystkim pana Rickena Patela ur. 1977 r. w Kanadzie z ojca Hindusa urodzonego w Kenii i matki „częściowo pochodzenia żydowskiego”. Wśród pradziadków ma podobno nawet kantora z Warszawy. Pan ten ukończył filozofię, ekonomię i politykę na Oksfordzie  a w roku 2007 podjął pracę „eksperta” w organizacji non-profit założonej w 1995 r., która powstała dzięki  wspólnym przemyśleniom dwóch panów w trakcie podróży lotniczej nad Kosowem: pana Mortona I. Abramowitza, byłego ambasadora w Turcji za czasów G.W. Busha i pana Marca Ballocha Browna, prawej ręki pana George’a Sorosa a w latach 1994-1999 w Banku Światowym , w roku 2006 krótko zastępcy Sekretarza Generalnego ONZ a wcześniej nieprzyjemnie zamieszanego w sprawę „żywność za ropę”.
A kiedy dwaj ważni ludzie w samolocie nad Sarajewem  wymyślili tę całą International Crisis Group a pan George Soros dał na to kasę, to za parę lat  pan Patel w charakterze „eksperta od kryzysów” podróżował sobie do Sierra Leone, Liberii, Sudanu i Afganistanu, gdzie , o ile wiem, kryzys jest nadal.
 Ale pan Patel zdążył już „pójść na swoje” i założył organizację ResPublica, która miała zwalczyć ludobójstwo w Darfurze i zorganizować „postępowy globalizm w USA”. Nie wiem, czy organizacja ResPublica zwalczyła ludobójstwo w Darfurze, ale wiadomo, że organizacja ta wspólnie z organizacją o nazwie Move.On.org, zajmującą się akcjami w zakresie marketingu politycznego m.in. w roku 2016 przeciwko Donaldowi Trumpowi  - w roku 2007 założyła internetowe przedsięwzięcie umożliwiające  zbieranie podpisów internetowo pod różnymi petycjami pod nazwą Avaaz.org.
Wedle francuskiego wiki, w 2007 r. Avaaz.org został zasilony „stosunkowo niewielką sumą pieniędzy” poprzez MoveOn.org – od pana George’a Sorosa oczywiście.
Generalnie „organizacja pozarządowa” jest prowadzona przez kilku panów jak najbardziej związanych nie tak dawno „z rządami”, jak na przykład pan Tom Perriello, w latach 2014-2016 „specjalny wysłannik prezydenta USA Baracka Obamy w różne miejsca” a wcześniej kongresman z Wirginii, dwóch cwanych gości z Australii: pan David Madden, pracujący dla Banku Światowego i ONZ oraz pan Jeremy Heimann, „dziecko –aktywista z Sydney” , absolwent , podobnie jak pan David Madden i Ricken Patel – absolwent Kennedy School of Government na Uniwersytecie Harvarda. No i jeszcze tajemniczy pan Tom Pravda, co nawet nie ma zdjęcia w necie, „prawdopodobnie” skończył te same szkoły co założyciele ResPublica czyli m.in. pan Patel i pracował dla „rządu brytyjskiego”, Unii Europejskiej , cokolwiek to znaczy.
O morale wykładowców KUL troszczą się niemieckie fundacje, już to przez „ekologów” jak Fundacja Heinricha  Bölla, pozostająca w miłosnym uścisku zarówno z Krytyką Polityczną jak i z Fundacją Strefa Zieleni czy Fundacja Adenauera czy Fundacja Współpracy Polsko Niemieckiej – wymieniane na stronie Fundacji Rozwoju KUL jako „partnerzy”.
 No i pomyśleć, że KUL wraz z UMCS założyły Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, na którym studiowała sama pani Ludmyla Kozlovsky z Fundacji Otwarty Dialog.
 A Kościół Katolicki w Polsce pomaga oczyszczać ze „złych redemptorystów” platforma internetowa Avaaz.org zupełnie i absolutnie nie mająca nic wspólnego  z Georgem S.

https://www.polska.lu/forum/135/1347
http://partiazieloni.pl/barbara-labuda-poparla-partie-zieloni/
https://www.youtube.com/watch?v=WI-xsidT_dY
http://siecobywatelska.pl/wp-content/uploads/2016/11/NSA-odpis-skargi-kasacyjnej-09-2016_II-SA_WA-400_16.pdf
https://mojepanstwo.pl/dane/krs_osoby/213345,konczal-ewa-anna
https://fr.wikipedia.org/wiki/Paul_Henri_Thiry_d%27Holbach
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Papiez_Franciszek_Apel_o_ukrocenie_politycznej_dzialalnosci_Tadeusza_Rydzyka_1/?pv=9
http://www.fundacjarozwoju.kul.pl/partnerzy,13347.html